Protokół badania klinicznego jest po to żeby go PRZESTRZEGAĆ!!!

Do czego komu protokół badania klinicznego? Czy nie wystarczy tylko dostarczyć instrukcje jak stosować lek plus kartę obserwacji (ang Case Report Form – CRF) i rozpocząć badanie? Może można, prowadzić badanie bez protokołu?

No, tak się składa że nie można. Protokół jest niezbędny. W badaniu jest protokół wymagany przez prawo. Jest wymagany przez standardy branżowe takie jak ICH GCP i nie ma od tego odwrotu. Główną rolą protokołu jest wskazanie wszystkim zaangażowanym stronom, jak badanie kliniczne przeprowadzić. Wydaje się oczywistym, że badanie kliniczne musi przebiegać zgodnie z jakimś schematem i ten właśnie znajduje się w protokole.

Protokół jest tym elementem, który najbardziej różni pracę kliniczną przy pacjencie od badania klinicznego. Codzienna praktyka kliniczna i codzienne rutynowe działania personelu leczącego pacjenta oparte są o wiedzę, doświadczenie, dostępność metod leczniczych. To samo schorzenie, nawet u tego samego pacjenta, dwóch różnych lekarzy, nawet w ramach tego samego oddziału szpitalnego może leczyć w inny odmienny sposób. Pielęgniarki natomiast mają pewną dowolność w kolejności i czasie podania leczenia. Takiej dowolności, właśnie, w badaniu klinicznym, chcemy uniknąć. W prowadzeniu badania klinicznego, gdy zależy nam na uzyskaniu jak najbardziej wiarygodnych, powtarzalnych danych trzeba wprowadzić metody, które zapobiegną takim różnicom w traktowaniu pacjenta. W badaniu klinicznym leku, trzeba jak najwięcej elementów i działań wystandaryzować, sprowadzić do wspólnego mianownika. I właśnie do tego służy protokół badania klinicznego. Protokół to wskazówka jak wystandaryzowania warunki eksperymentu celem zwiększenia jego wiarygodności i powtarzalności otrzymanych wyników. Ta standaryzacja ma na celu redukcję ilości czynników, które mogą wpłynąć na wyniki badania klinicznego.

W zwykłym procesie leczenia, głównym celem jest indywidualny efekt terapeutyczny, a nie możliwość wyciągnięcia wniosków, o tym jak działa lek. Aby, takie wnioski wyciągnąć trzeba zdobyć dane z jak największej ilości podobnych, powtarzalnych eksperymentów. A tym właśnie jest kontrolowane podanie leku uczestnikom badania klinicznego. Znaczenie protokołu w praktyce przypomina sytuacja w której chcielibyśmy upiec 1000 TAKICH SAMYCH tortów, przy pomocy 25 kucharzy i nie dali im precyzyjnej instrukcji (krok po kroku), tylko ogólną informację – ma być tort, a tu masz składniki. Pomimo, że składniki będą takie same, a może nawet i same torty będą smaczne, to z całą pewnością będą się różnić, bo różne jest doświadczenie i umiejętności kucharzy, które na to wpłynie. Z tej właśnie przyczyny elementarnym obowiązkiem wszystkich zaangażowanych w badanie kliniczne jest bezwzględne przestrzeganie zapisów protokołu. Aby, ocenić jak działa lek musimy go zbadać, w jak najbardziej wystandaryzowanych i ujednoliconych warunkach. Inaczej będziemy porównywać pączki z bajaderkami. I to ciastko i to ciastko – ale jakby inne.

Niestety, część mniej doświadczonych badaczy, chodzi mi tu o doświadczenie w badaniach klinicznych, a nie w leczeniu chorych, ma bardzo „luźny” stosunek do przestrzegania protokołu badania klinicznego. Dochodzi na tym polu czasami do dyskusji z monitorem lub audytorem. Badacz musi pamiętać, że nawet jeśli coś z punktu widzenia klinicznego „nie ma sensu” to w badaniu klinicznym musi być przestrzegane. Może to być szczególnie trudne, w sytuacji, gdy najogólniej mówiąc protokół nie przystaje i nie jest w zgodzie z codzienną praktyką kliniczną lub wymaga jakiś „udziwnionych” procedur. Gdy, w takiej sytuacji „kliniczna” natura badacza weźmie górę to mamy do czynienia z odstępstwem od protokołu (ang. protocol deviation). Na marginesie różnice pomiędzy „protocol deviation”, protocol violation a protocol departure opiszę oddzielnie. Takie odstępstwo, może nie mieć wpływu na wynik leczenia, ale ma wpływ na jednorodność warunków oceny wyników badania. Z tych to właśnie powodów, gdy protokół wymaga, na przykład, w kryterium włączenia, aby stężenie hemoglobiny u pacjenta było nie mniej niż 10,5 g/dl to wynik 10,4 dl/l jest z tym niezgodny i jeśli pacjent zostanie włączony do badania, to taka niezgodność zostanie sklasyfikowana, jako odstępstwo od protokołu. Bezsporną kwestią jest, że z punktu widzenia praktyki klinicznej, stanu pacjenta, zasad leczenia ta różnica nie ma żadnego znaczenia, ale z punktu widzenia badania ma duże znaczenie gdyż wpływa na dane.

Badacz w każdej chwili może odstąpić od przestrzegania protokołu jeśli uważa, że dalsze zgodne z nim postępowanie może zagrozić bezpieczeństwu uczestnika badania. Musi to oczywiście odpowiednio udokumentować i jak najszybciej poinformować, o tym uczestnika badania jak i przedstawiciela sponsora.

Choć czasem przestrzeganie protokołu wydaje się bezcelowe i nieuzasadnione klinicznie, to jednak dla sukcesu badania protokół ma elementarne i kluczowe znaczenie.


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *